O mnie

Oprócz błękitnego nieba, nic mi dzisiaj nie potrzeba…. No, może jeszcze….morze+góry+słońce + zadupie. Niestety, takiego zestawu próżno szukać w najbliższej okolicy. Ze słońcem szczególnie u nas słabo. Dlatego,kiedy tylko mogę uciekam na Południe. W międzyczasie jeżdżę w Tatry, gdzie mozolnie walczę z lękiem wysokości ( toczę też nierówną walkę z własnym lenistwem, bo jak wiadomo,żeby jechać z góry trzeba wstać bladym świtem) . W zeszłym roku spędziłam tam w sumie 26 dni.

Gomera
Port Vueltas. Gomera

Nie jeżdżę daleko. Póki co :-) Tam,gdzie latają tanie linie,kilka godzin lotu z Krakowa. Mój drugi dom to Wyspy Kanaryjskie ( byłam tam osiem razy, a na pewno będę jeszcze nie raz), staram się co roku odwiedzać Grecję. Wiem, może jestem monotematyczna,ale nic nie poradzę na to, że tam czuję się najlepiej.

W marcu tego roku spełniłam jedno z marzeń, a zarazem pobiłam swój rekord wysokości – weszłam na wulkan Teide. Czerwiec to skok na głęboką wodę i trekking w Pirenejach. Zakochałam się! Marzę o Alpach i o Korsyce. Ale tak naprawdę sen z powiek spędza mi sylwetka Ama Dablam; wiem, że prędzej czy później muszę pojechać w Himalaje, nawet gdyby miała jeść chleb z masłem ;-).

W 2016 pojawiła się na blogu nowość : oswajanie zimy. Mimo, że jestem ciepłolubna odkrywam, że zima w górach może być przepiękna. Ale dużo bardziej wymagająca.

Kasprowy Wierch zimą
the world is mine ;-)

Nie mogę nazwać się podróżniczką, nie jestem też typową turystką. Nie lubię zwiedzać, do muzeum siłą mnie nie zaciągną;nie przywożę pamiątek z podróży ( po prostu nie mam miejsca w 40 litrowym plecaku), nie pasjonuję się kulturą i sztuką. Bardziej niż rzeczy stworzone ręką człowieka zachwycają mnie dzieła natury. Dlatego nie zwiedzam miast,nudzą mnie i męczą, za to na prawdziwe zadupie wybiorę się zawsze.

Co można znaleźć na blogu? Na pewno wrażenia, wspomnienia i opisy szlaków, ale też trochę przydatnych informacji, zwłaszcza jeśli wakacje w typowo turystycznych miejscach chcecie spędzać nieco nietypowo. Propozycje pieszych wycieczek, na które można wybrać się prosto z plaży ( choć przysłowiowe japonki wciąż niewskazane). Może komuś się to przyda podczas planowania wyjazdu :-) Będę bardzo szczęśliwa ,jeśli uda mi się kogoś zainspirować. Ucieszą mnie również komentarze, chętnie odpowiem na Wasze pytania,i służę radą tym, co chcieliby wyjechać, ale się boją :-) 

Uszguli szlaki
a może poproszę o azyl w Swanetii…..

 Kontakt:

Jeśli masz jakieś pytania, uwagi lub po prostu chcesz do mnie napisać :

szukajacslonca1@gmail.com

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s