O mnie

Oprócz błękitnego nieba, nic mi dzisiaj nie potrzeba…. No może jeszcze….morze+góry+słońce + zadupie. Niestety, takiego zestawu próżno szukać w najbliższej okolicy. Ze słońcem szczególnie u nas słabo.Dlatego,kiedy tylko mogę uciekam na Południe. Są jeszcze Tatry, gdzie mozolnie walczę z lękiem wysokości ( toczę też nierówną walkę z własnym lenistwem, bo jak wiadomo,żeby jechać z góry trzeba wstać bladym świtem) . W tym roku spędziłam tam w sumie 26 dni.

Gomera
Port Vueltas. Gomera

Nie jeżdżę daleko. Póki co :-) Tam,gdzie latają tanie linie,kilka godzin lotu z Krakowa. Mój drugi dom to Wyspy Kanaryjskie ( byłam tam osiem razy, a na pewno będę jeszcze nie raz), staram się co roku odwiedzać Grecję. Wiem, może jestem monotematyczna,ale nic nie poradzę na to, że tam czuję się najlepiej.W zeszłym roku, ze względu na zmianę pracy, zbyt wiele nie wyjeżdżałam. W kwietniu byłam na Majorce, gdzie powłóczyłam się trochę po Serra de Tramuntana; w czerwcu wreszie odważyłam się sama wybrać do Gruzji, pokłonić się Uszbie i Kazbekowi. Marzę o Alpach i o Korsyce.  Ale tak naprawdę sen z powiek spędza mi sylwetka Ama Dablam; wiem, że prędzej czy później muszę pojechać w Himalaje, nawet gdyby miała jeść chleb z masłem ;-)

W 2016 pojawiła się na blogu nowość : oswajanie zimy. Mimo, że jestem ciepłolubna odkrywam, że zima w górach może być przepiękna. Ale dużo bardziej wymagająca.

Kasprowy Wierch zimą
the world is mine ;-)

Nie mogę nazwać się podróżniczką, nie jestem też typową turystką. Nie lubię zwiedzać, do muzeum siłą mnie nie zaciągną;nie przywożę pamiątek z podróży ( po prostu nie mam miejsca w 40 litrowym plecaku), nie pasjonuję się kulturą i sztuką. Bardziej niż rzeczy stworzone ręką człowieka zachwycają mnie dzieła natury.Dlatego nie zwiedzam miast,nudzą mnie i męczą, za to na prawdziwe zadupie wybiorę się zawsze.

Co można znaleźć na blogu? Na pewno wrażenia, wspomnienia i zdjęcia, ale też garść przydatnych informacji, zwłaszcza jeśli wakacje w typowo turystycznych miejscach chcecie spędzać nieco nietypowo. Propozycje pieszych wycieczek, na które można wybrać się prosto z plaży ( choć przysłowiowe japonki wciąż niewskazane). Może komuś się to przyda podczas planowania wyjazdu :-) Będę bardzo szczęśliwa,jeśli uda mi się kogoś zainspirować.Ucieszą mnie również komentarze, chętnie odpowiem na Wasze pytania,i służę radą tym, co chcieliby wyjechać, ale się boją :-) Ja też kiedyś się bałam, ale wystarczy zrobić pierwszy krok, z każdym następnym jest coraz łatwiej. 

Uszguli szlaki
a może poproszę o azyl w Swanetii…..

 Kontakt:

Jeśli masz jakieś pytania, uwagi lub po prostu chcesz do mnie napisać :

szukajacslonca1@gmail.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s