Refugue des Espuguettes Możliwość przyklejania wpisów

Pireneje dla leniwych. Część trzecia: Gavarnie → Refuge des Espuguettes

Kilka lat temu, kiedy Pireneje nie były jeszcze nawet w sferze odległych marzeń, wybrałam się na slajdowisko Łukasza Supergana, podczas którego opowiadał o samotnym przejściu HRP. Po prezentacji nieśmiało zagadnęłam prelegenta o miejsce w Pirenejach, które poleciłby laikom takim jak ja. Bez zastanowienia wymienił Gavarnie. Nazwę zapamiętałam i długo żyłam w przeświadczeniu, że to właśnie tam najpierw powinien się udać pirenejski neofita. Czytaj dalej „Pireneje dla leniwych. Część trzecia: Gavarnie → Refuge des Espuguettes”
Możliwość przyklejania wpisów

Pireneje dla leniwych. Część druga: Vallée de Gaube

Valle de Gaube to kolejna pirenejska propozycja dla leniwych. Można (i warto) podjechać wyciągiem krzesełkowym, poopalać się nad jeziorem, wypić piwo albo ruszyć szlakiem GR10 w stronę przepięknej ściany Vignemale i schroniska Oluettes de Gaube. Można też spędzić noc w ascetycznej chatce prowadząc rozmowy o życiu z przypadkowo spotkanymi ludźmi. Moje plany tradycyjnie zostały pokrzyżowane przez burze, ale przecież co mi stoi na przeszkodzie, żeby tam wrócić? Czytaj dalej „Pireneje dla leniwych. Część druga: Vallée de Gaube”

Ama Dablam trekking Himalaje Możliwość przyklejania wpisów

Trekking w Himalajach. Dzień # 6. Pangboche – Dole

Niektórzy twierdzą, że odcinek Pangboche – Dole to jeden z najprzyjemniejszych dni trekkingu. Ale tylko do lunchu. Przed południem po raz kolejny wędrujemy zboczami słonecznej doliny, żegnając się z widokiem Ama Dablam, która towarzyszy nam od kilku dni. Za to druga połowa dnia to żmudne podejście przez wilgotny, mroczny las. Szlak, który może wykończyć nie tyle fizycznie, co psychicznie, zwłaszcza jeśli idzie się samotnie.

Czytaj dalej „Trekking w Himalajach. Dzień # 6. Pangboche – Dole”