wieża widokowa na Cergowej widok na południe Możliwość przyklejania wpisów

Góra Cergowa – szlakami dzieciństwa w Beskidzie Niskim


Ostatnio dużo łatwiej mi wyskoczyć na spacerek w  Beskid Wyspowy niż kisić się w korku na Zakopiance; przekonałam się na własnej skórze, że na beskidzkich pagórach można się porządnie zmęczyć; wiem, że z dala od schronisk na szlaku będę sama. Jeżeli zaglądacie na bloga regularnie to wiecie, że jakiś czas temu polubiłam Beskidy. Za to chyba mało kto wie, że autorka tego bloga urodziła się w Beskidach; a konkretnie – w Beskidzie Niskim, w Dukli, u stóp wielkiej góry 😉 Czytaj dalej „Góra Cergowa – szlakami dzieciństwa w Beskidzie Niskim”

valle du marcadau Możliwość przyklejania wpisów

Pireneje dla leniwych. Część pierwsza: Vallée du Marcadau


Mam problem z podejmowaniem decyzji, ale tym razem przeszłam samą siebie. Ludzie planują ze szczegółami tatrzańskie czy beskidzkie wycieczki kilka miesięcy przed urlopem,  tymczasem ja, jeszcze siedząc w autobusie jadącym do górskiego kurortu Cauterets nie byłam pewna, gdzie tego dnia pójdę i gdzie będę nocowała. Po raz pierwszy nie miałam zabukowanego żadnego noclegu, za to na plecach targałam cały biwakowy ekwipunek. Jednym słowem – wolność! Czytaj dalej „Pireneje dla leniwych. Część pierwsza: Vallée du Marcadau”

Everest,Lhotse, Ama Dablam Możliwość przyklejania wpisów

Zobaczyć Ama Dablam i umrzeć. Trekking w Himalajach – dzień#3


28 października 2018. Otwieram rano oczy i myślę : dziś jest dzień, na który czekałam tyle lat! A konkretnie – trzy lata. W 2015 roku, jesienią przypadkiem zobaczyłam na fejsbuku relację Moniki Witkowskiej z trekkingu do EBC, a na jednym ze zdjęć – piękny, strzelisty szczyt -Ama Dablam. To właśnie wtedy postanowiłam, że choćby nie wiem co, muszę pojechać w Himalaje. Musiałam się jeszcze dowiedzieć, z jakiego miejsca jest taki cudowny widok na Ama Dablam. W końcu ktoś mnie uświadomił, że to okolice Everest View Hotel. O święta naiwności, nie zdawałam sobie sprawy, że podczas trekkingu górę będę oglądać przez wiele godzin, z różnych miejsc; będzie nam towarzyszyła przez wiele dni, aż do znudzenia (żeby nie powiedzieć – do porzygania😊 )

Czytaj dalej „Zobaczyć Ama Dablam i umrzeć. Trekking w Himalajach – dzień#3”