OSTERWA czyli co wyszło z ambitnych planów

Dzień trzeci. Ułamek Magistrali,Osterwa i..tyle.

Wstałam rano czując wszystkie mięśnie,zjadłam śniadanie( w tym podwójną kawę,z automatu ale przepyszna!)  i udało mi się zdążyć na pierwszą kolejkę w dół ( 8.30) a potem złapać pociąg do stacji Strbskie Pleso. Elektrickę polecam – nowe, ładne wagony bez przedziałów;czysto,tanio i szybko.

Do Strbskiego Plesa jedzie się jakąś godzinę;nie nudziłam się ani chwili, kolejka jedzie wzdłuż Tatr i za oknem cały czas przesuwają się strzelające pod niebo szczyty. Doskonale widać, jak dużą powierzchnię zajmują góry, usiłuję rozpoznać Gerlach i trasę mojego powrotu do hotelu. Plan jest taki: Strbskie Pleso-Popradzke Pleso – Osterwa i powrót Magistralą do Hrebienoka. Trasa dla emerytów. ( Nie obrażając emerytów) Co wyszło z mojego planu? To się dopiero okaże….


Czytaj dalej „OSTERWA czyli co wyszło z ambitnych planów”

Mój pierwszy raz w Tatrach Słowackich – Kasia vs. Lodowa Przełęcz

Tatry = Zakopane,Krupówki,oscypek,korki na Zakopiance, przepychanki pod Szwagropolem i niebywałe wręcz zagęszczenie na szlakach ( czasem czuję się jakbym była nie w górach,a na Floriańskiej w Krakowie). Ale wcale nie musi tak być! Wystarczy przejechać przez naszą południową granicę… Czytaj dalej „Mój pierwszy raz w Tatrach Słowackich – Kasia vs. Lodowa Przełęcz”