monjo Możliwość przyklejania wpisów

Trekking w Himalajach. Dzień # 2 -Phakding- Namche Bazar


Pierwsza noc w Himalajach upłynęła spokojnie i niespodziewanie ciepło, ale śniadanie to była prawdziwa katastrofa. Trwało z półtorej godziny, bo kuchnia pomyliła wszystko, co tylko mogła pomylić. Owsiankę dostałam, kiedy już po długim oczekiwaniu zdążyłam zjeść omlet, którego właściciela nie udało się zidentyfikować. Jednym słowem – chaos. Nie działa to dobrze na morale, oj nie. Czytaj dalej „Trekking w Himalajach. Dzień # 2 -Phakding- Namche Bazar”

GR10 szlak Pireneje Możliwość przyklejania wpisów

Go with the flow. Pireneje 2018 – bez ciśnienia i bez planu. Prolog


Ambitne plany miałam już od roku – pojechać na miesiąc albo dwa tygodnie. Zacząć od Lescun, odwiedzić ponownie Lacs d’ Ayous, kawałkiem HRP przeskoczyć do Hiszpanii i z Refugio Respumoso wrócić do francuskiej doliny Marcadau. Potem Gavarnie, Neouvielle a może nawet Port de Venasque. Zdaje sobie sprawę, że te nazwy i ta trasa prawdopodobnie niewiele Wam mówią, ale uwierzcie mi – marzyła mi się konkretna wyrypa. Biwakowanie na dziko i oglądanie wschodów słońca na wysokich przełęczach. Stwierdziłam, że całe lato będę trenować kondycję i odwagę śpiąc samotnie pod namiotem gdzieś na beskidzkich pagórach.

Czytaj dalej „Go with the flow. Pireneje 2018 – bez ciśnienia i bez planu. Prolog”

Możliwość przyklejania wpisów

Dzień, w którym polubiłam Beskidy. Kwietniowa sobota na Pilsku


Skąd biorę pomysły na wycieczki? Oczywiście z internetów! Nazwa „Pilsko” odbijała się echem po fejsbukowych grupach nie raz; niemal w 100 procentach były to głosy uwielbienia. Jak wiecie, podchodzę do takich zachwytów beskidzkimi pagórami bardzo sceptycznie. Czytaj dalej „Dzień, w którym polubiłam Beskidy. Kwietniowa sobota na Pilsku”