Rok niezdobytych szczytów i spełnionych marzeń. Górskie podsumowanie 2016

Tatry, Kaukaz,Mała Fatra, burze, niezdobyte szczyty, oswajanie zimy, spełnione marzenia i nowe górskie znajomości. Tak zapamiętam ten rok. Ostatnie dwanaście miesięcy było bardzo słabe, jeśli chodzi o wypady na Południe w poszukiwaniu słońca; za to, a może właśnie dlatego – rekordowe pod względem kilometrów zrobionych na szlaku. Czytaj dalej „Rok niezdobytych szczytów i spełnionych marzeń. Górskie podsumowanie 2016”

Wokół Valldemossy. Serra de Tramuntana na nielegalu

Prohibido el paso – para Niemców stoi bezradnie przed wysokim murem, który nagle wyrósł w poprzek szlaku. Mają niewesołe miny i widzę, że chyba zaraz zrezygnują.  Teren prywatny w wysoko w górach to niestety norma na Majorce.  O nie – drugi dzień pod rząd nie zrezygnuję z zaplanowanej trasy tylko dlatego, że ze szlakiem jest coś nie tak ( dzień wcześniej ścieżka istniała tylko na mapie). Czytaj dalej „Wokół Valldemossy. Serra de Tramuntana na nielegalu”

Wokół Tossals Verds. Serra de Tramuntana na rozgrzewkę

Pierwsze dni wakacji zawsze są jakiś dziwne. Człowiek jest nieco oszołomiony, otumaniony nagłą wolnością, czuje się trochę jak pies spuszczony ze smyczy. Choć w przeciwieństwie do tego psa, zamiast cieszyć się chwilą, mimo, że już stąpa po górskim szlakiem, głową jest wciąż w Polsce, w pracy, przy komputerze. Bardzo nie lubię tego uczucia, nie jestem w stanie wycisnąć z dnia tyle ile bym chciała i w pełni się nim cieszyć, nigdy jakoś szczególnie ciepło go nie wspominam.

W pierwszy dzień, zawieszony pomiędzy monotonią obowiązków i wakacyjnym luzem,na rozgrzewkę wybieram banalny, łatwy i średnio ekscytujący szlak – pętlę wokół Tossals Verds. Idąc dobrze oznaczonym odcinkiem GR221 okrążamy mini masyw szczytów, zahaczmy o schronisko, żeby po kilku godzinach wrócić do punktu wyjścia – na przystanek Cuber. Byłam w okolicy rok wcześniej, nie spodziewam się „WOW” ani fajerwerków, jednak łażenie po płaskim i patrzenie na szczyty z daleka jakoś mnie nie bawi. Dlatego mam w planie atak na tytułowy  Puig de Tossals Verds, na który nie wiedzie żaden oficjalny szlak – za to kilka wariantów oznaczonych na mapie ledwo widocznymi kropeczkami. Czytaj dalej „Wokół Tossals Verds. Serra de Tramuntana na rozgrzewkę”