Granią Niżnych Tatr – wersja dla leniwych


Przejście granią Tatr Niżnych to marzenie wielu górołazów. Żeby pokonać 90 km trzeba 4–5 dni, choć są tacy, którzy trzaskają trasę w 3 (!). Taki mini szlak długodystansowy. Kto regularnie zagląda na bloga, ten wie, że mam dość luźne podejście do długich dystansów i robienia codziennie określonych w przewodniku etapów. Super jest iść przed siebie przez kilka (albo wiele) dni, ale równie fajnie jest zejść w dolinę, modyfikować, zbaczać z trasy, kiedy tylko najdzie mnie taka ochota albo dopadnie zmęczenie. Postanowiłam więc zrobić grań Niżnych Tatr tak jak lubię najbardziej – bez ciśnienia i na pół – gwizdka. Czytaj dalej „Granią Niżnych Tatr – wersja dla leniwych”
the world is mine Możliwość przyklejania wpisów

Jak rzucić wszystko i wyjechać w Pireneje? Kilka słów o odwadze


Domyślam się, że nie każdy lubi swoją pracę. Jestem pewna, że wiele osób marzy o tym, żeby pewnego dnia ostatni raz wyjść z biura i wyruszyć w świat, spełniać marzenia. Mi się udało. Jednak to nie będzie kolejny optymistyczny i euforyczny wpis o tym, jak szeregowy pracownik korporacji pewnego dnia postanowił zmienić swoje beznadziejne życie, pierdolnął wszystkim, wyjechał w przysłowiowe Bieszczady i został szczęśliwym freelancerem. Czytaj dalej „Jak rzucić wszystko i wyjechać w Pireneje? Kilka słów o odwadze”