Migawki z wyspy Kalymnos

Samolot relacji Piza – Kos schodził powoli do lądowania i wtedy zobaczyłam ją po raz pierwszy. Wyrastająca z morza wyspa – skała, góry spadające stromymi ścianami do morza, „fiorodopodobne” zatoki wcinające się głęboko w ląd, drogi wijące się grzbietami gór, kilka przyklejonych do wybrzeża miejscowości. Ziemia nieprzyjazna, surowa, ale intrygująca. Bardzo szybko zniknęła mi z oczu a samolot wylądował na płaskiej i nudnej Kos, ale te kilka chwil wystarczyło, żebym w głowie zapaliła mi się lampka : muszę tam dotrzeć! Jako, że staram się spełniać marzenia, udało mi się półtora roku później.

Czytaj dalej „Migawki z wyspy Kalymnos”

La Gomera. Gdzie diabeł mówi dobranoc

Gomera to mała okrągła zielona wyspa o średnicy zaledwie 22 km. Opalając się w jednym z kurortów południowo –zachodniej Teneryfy, niemal cały czas mamy ją w zasięgu wzroku, majaczy się na horyzoncie przykryta warstwą chmur.  Wyspa omijana przez tłumy, bo nie ma tam zbyt wielu plaż, infrastruktura turystyczna jest słabo rozwinięta, często padają deszcze ( ktokolwiek pisał te przewodniki chyba nigdy nie był na Azorach,hehe).  Z drugiej strony – rzut beretem do głośnej i turystycznej Teneryfy. Czytaj dalej „La Gomera. Gdzie diabeł mówi dobranoc”

Tilos. Święty spokój za 10 euro

Grecja to jeden z najlepiej sprzedających się kierunków w polskich biurach podróży. Ciepło, blisko, tanio. W sezonie codziennie z polskich lotnisk wylatują czartery na greckie wyspy –  Kretę, Rodos,Kos; ładują ludzi w autobusy i zawożą do kompleksów all inclusive przy mniej lub bardziej zatłoczonych plażach. Grecja wydaje się kierunkiem oklepanym i komercyjnym, na pewno nie mekką backpackersów. Słowo kluczowe: wydaje się… Czytaj dalej „Tilos. Święty spokój za 10 euro”