La Graciosa trekking Możliwość przyklejania wpisów

Plażowanie pod wulkanem. Montaña Bermeja & Playa de las Conchas


Co można robić przez 48 h na pustynnej wysepce, którą da się obejść dookoła w kilka godzin? W miejscu bez asfaltowych dróg, sklepów z pamiątkami, naganiaczy do knajp, zabytków i jakichkolwiek atrakcji turystycznych? Zadupie wszechświata…Można zwariować z nudów, zwłaszcza jeśli po wyspie włóczysz się całkiem sam/a. Czytaj dalej „Plażowanie pod wulkanem. Montaña Bermeja & Playa de las Conchas”

Migawki z wyspy Kalymnos


Samolot relacji Piza – Kos schodził powoli do lądowania i wtedy zobaczyłam ją po raz pierwszy. Wyrastająca z morza wyspa – skała, góry spadające stromymi ścianami do morza, „fiorodopodobne” zatoki wcinające się głęboko w ląd, drogi wijące się grzbietami gór, kilka przyklejonych do wybrzeża miejscowości. Ziemia nieprzyjazna, surowa, ale intrygująca. Bardzo szybko zniknęła mi z oczu a samolot wylądował na płaskiej i nudnej Kos, ale te kilka chwil wystarczyło, żebym w głowie zapaliła mi się lampka : muszę tam dotrzeć! Jako, że staram się spełniać marzenia, udało mi się półtora roku później.

Czytaj dalej „Migawki z wyspy Kalymnos”

La Gomera. Gdzie diabeł mówi dobranoc


Gomera to mała okrągła zielona wyspa o średnicy zaledwie 22 km. Opalając się w jednym z kurortów południowo –zachodniej Teneryfy, niemal cały czas mamy ją w zasięgu wzroku, majaczy się na horyzoncie przykryta warstwą chmur.  Wyspa omijana przez tłumy, bo nie ma tam zbyt wielu plaż, infrastruktura turystyczna jest słabo rozwinięta, często padają deszcze ( ktokolwiek pisał te przewodniki chyba nigdy nie był na Azorach,hehe).  Z drugiej strony – rzut beretem do głośnej i turystycznej Teneryfy. Czytaj dalej „La Gomera. Gdzie diabeł mówi dobranoc”