Niedoszły Puig d’en Galileu. Serra de Tramuntana poza szlakiem

Być może zauważyliście, że highlighty zostawiam sobie na koniec. Tak, żeby z przytupem zakończyć każdy wyjazd. Najczęściej kończy się tym, że zamiast następnego szczytu, zaliczam kolejny wycof. Czy się wkurzam, czy się martwię, czy jestem rozczarowana? Nie! Nie mam parcia na szkło ani w życiu, ani w korpo ani tym bardziej w górach. I wychodzę z założenia, że wszędzie można wrócić, poprawić. Podczas zeszłorocznego wyjazdu na Majorkę moim głównym celem miał być najwyższy dostępny dla wędrowców szczyt – Puig de Massanella. Chyba nie muszę pisać, jak się skończyło…Powiem więcej, tego dnia przeszłam sama siebie – ( nie) padły aż dwa szczyty. Brawo ja! Czytaj dalej „Niedoszły Puig d’en Galileu. Serra de Tramuntana poza szlakiem”

Rok niezdobytych szczytów i spełnionych marzeń. Górskie podsumowanie 2016

Tatry, Kaukaz,Mała Fatra, burze, niezdobyte szczyty, oswajanie zimy, spełnione marzenia i nowe górskie znajomości. Tak zapamiętam ten rok. Ostatnie dwanaście miesięcy było bardzo słabe, jeśli chodzi o wypady na Południe w poszukiwaniu słońca; za to, a może właśnie dlatego – rekordowe pod względem kilometrów zrobionych na szlaku. Czytaj dalej „Rok niezdobytych szczytów i spełnionych marzeń. Górskie podsumowanie 2016”

Trekking na Majorce. Jak się odnaleźć w Serra de Tramuntana

Nie jestem ekspertem od Majorki. Byłam na wyspie zaledwie dwa razy. W zeszłym roku wpadłam tam na trzy dni, ale to wystarczyło, żeby się zachwycić. Urzekły mnie małe miasteczka z wąskimi uliczkami, piękne plaże, łagodny klimat, ale przede wszystkim strzelające w niebo wapienne szczyty.  Serra de Tramuntana wzywała mnie tak  długo, aż  postanowiłam wrócić wiosną tego roku. Tym razem miałam tylko jeden cel – górskie wędrówki. Czytaj dalej „Trekking na Majorce. Jak się odnaleźć w Serra de Tramuntana”