Sendero de Bayuyo. Wśród zielonych wulkanów.


Z czym Wam się kojarzy Fuerteventura? Wystarczy wpisać ją  w wyszukiwarkę i google wypluwa jakieś 24 miliony stron; na zdjęciach widzimy lazurowy ocean, surferów, wydmy, kilometry złotego piasku, pustynię. Wulkany,trekking? To chyba nie na tej wyspie. To jeden z powodów,dla których tak długo omijałam Fuerteventurę. Jak się okazało – byłam w błędzie. Wyspa oferuje nie tylko najlepsze plaże Atlantyku i doskonałe warunki do uprawiania sportów wodnych, ale też rozbudowaną i dobrze oznakowaną siec szlaków pieszych. Zapraszam więc na pierwszą wedrówkę po Fuerteventurze.

La Graciosa.Poradnik : jak się zniszczyć na wyspie relaksu


W sześć godzin dookoła wyspy.

Koniec szlaku.Stoję na skraju klifu. Patrzę w dół – pode mną rumowisko skał i głazów, o które rozbijają się fale.Po lewej stronie ściana żółtego wulkanu ostro spada do morza;po prawej…..ocean. Ręce mi opadają – od ponad pięciu godzin idę wokół wyspy, często na przełaj,prawie non stop pod wiatr; w drodze na upragnioną plażę. Na myśl,że mam wracać tą samą drogą chce mi się płakać.Nie wspominając,że prawdopodobnie nie zdążę na prom powrotny. Czytaj dalej „La Graciosa.Poradnik : jak się zniszczyć na wyspie relaksu”

Uwaga, golasy!


„chłop bez majtek to już ohyda chyba gorsza niż baba z tymi gołymi cyckami”

Czasem odnoszę wrażenie, ze spotkanie na plaży człowieka bez kostiumu to najgorsza trauma,jaka może spotkać plażowicza, zwłaszcza polskiego…..Bardzo często na różnych forach pojawiają się pytania, jak uniknąć plaż,gdzie może się zabłąkać jakiś naturysta, szczególnie, gdy na urlop wybieramy się z dziećmi.Nieraz słyszę : tam są ładne, plaże ale podobno można spotkać gołych niemieckich emerytów. Obrzydliwe!

 
Paradise Beach


Kiedyś usłyszałam pytanie,po którym niemal spadłam z krzesła:


– Ej, a na nudystów chodzą tylko młodzi i szczupli ludzie? 

– Taa…Proste, jest bramka i selekcja :-P 
Czytaj dalej „Uwaga, golasy!”