La Graciosa.Poradnik : jak się zniszczyć na wyspie relaksu


W sześć godzin dookoła wyspy.

Koniec szlaku.Stoję na skraju klifu. Patrzę w dół – pode mną rumowisko skał i głazów, o które rozbijają się fale.Po lewej stronie ściana żółtego wulkanu ostro spada do morza;po prawej…..ocean. Ręce mi opadają – od ponad pięciu godzin idę wokół wyspy, często na przełaj,prawie non stop pod wiatr; w drodze na upragnioną plażę. Na myśl,że mam wracać tą samą drogą chce mi się płakać.Nie wspominając,że prawdopodobnie nie zdążę na prom powrotny. Czytaj dalej „La Graciosa.Poradnik : jak się zniszczyć na wyspie relaksu”

Pico de Las Nieves


Czyli jak przypadkiem zdobyłam najwyższy szczyt Gran Canarii

 

To był mój pierwszy samodzielnie zorganizowany wyjazd na Kanary, pierwsze eskapada z przesiadką. Na szczęście wszystko poszło jak po maśle, dotarłam szczęśliwie do Maspalomas i nawet nie zdążyłam odespać zarwanej nocy, kiedy trzeba było ruszać w góry.Mój plan : Pozo de las Nieves.
Czytaj dalej „Pico de Las Nieves”

PICO BEJENADO – spacer nad chmurami


La Palma to raj dla ludzi,którzy lubią chodzić po górach. Nie ma czasu do stracenia,na odkrywanie wyspy mam tylko tydzień – wstaję rano,robię kanapki i łapię autobus z Los Cancajos do stolicy, a potem następny w kierunku parku narodowego Caldera de Taburiente.Wysiadam na przystanku Visitors Center. Dziś zdobędę Pico Bejenado – niektórzy mówią,że to jedyny prawdziwy szczyt na La Palmie :-) 







Czytaj dalej „PICO BEJENADO – spacer nad chmurami”