Oswajanie zimy.Dzień pierwszy – lans nad Morskim Okiem.


Na Tatromaniakach szał. Ludzie wrzucają zdjęcia  z zaśnieżonych Tatr, komentarze pełne zachwytu i euforii. Ja wpadam w czarną rozpacz – przecież nie tak miało być! Gdzie ta  piękna złota polska jesień i co z z moim planem, żeby jeździć w góry co weekend dopóki nie spadnie śnieg. No właśnie. Czyli to już? Wpadam w deprechę, z nienawiścią spoglądam w kamerki TOPRu i z obrzydzeniem czytam wpisy na FB. Trzeba być nienormalnym,żeby się jarać śniegiem w górach!

Czytaj dalej „Oswajanie zimy.Dzień pierwszy – lans nad Morskim Okiem.”

Kerkis Samos

Niezdobyty Kerkis.Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść niepokonanym…


Wiedziałam, że tak będzie. Gadałam o tej górze non stop. Każdej napotkanej osobie opowiadałam, że na nią wejdę. Wędrując po Fourni patrzyłam na jej sylwetkę z oddali jako na mój kolejny cel. Na promie upierałam się, że widać Samos i moją górę. Nie słuchałam nikogo, że ciężko będzie wejść na szczyt w upale. Jednym słowem – kozakowałam. Jak było do przewidzenia – zapeszyłam. Teoretycznie mogłam ją zdobyć, praktycznie też, ale podjęłam bardzo trudną dla każdego górołaza decyzję o odwrocie. Teraz trochę żałuję, ale tego dnia schodząc szutrową drogą i desperacko szukając skrawka cienia przez ostatnie dwie godziny byłam pewna, że zrobiłam dobrze… Góry nie zdobyłam, co nie znaczy, że wycieczka była nieudana. Ale od początku….

Czytaj dalej „Niezdobyty Kerkis.Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść niepokonanym…”

Przełęcz Krzyżne

Droga krzyżowa na Krzyżne.


Dziewiąta rano,czyste niebo,fioletowe kwiaty – sielankowy poranek w Dolinie Gąsienicowej. Z tego miejsca nie widać jeszcze przełęczy, chowa się za Żółtą Turnią. I  bardzo dobrze – nie wiesz, co Cię czeka…Idziesz, naiwnie łudząc się,że każda widoczna przełęcz to już Krzyżne. I wreszcie, po czterech godzinach marszu, kiedy mięśnie zaczynają dawać się we znaki, czujesz każdy dekagram w plecaku i każdą nieprzespaną godzinę, wychodzisz zza zakrętu. I z przerażeniem patrzysz w górę. Przed Tobą wyrasta mur szczytów, przecięty schowaną za skałami przełęczą, na którą szlak wiedzie przez rumowisko głazów.

Czytaj dalej „Droga krzyżowa na Krzyżne.”