W knajpie z duchami. Mikro Chorio
Bar zamknięty na cztery spusty, pusty dance floor, kable od głośników powiewają na wietrze, poskładane krzesła jeszcze mokre od porannej rosy…Opuszczona knajpa w opuszczonym mieście. Całkowita cisza, tylko patrzeć, jak spod stolików zaczną wyczołgiwać się duchy tych, co padli tu na placu boju (jak wiadomo, greckie ouzo potrafi powalić na kolana najlepszych zawodników). Siadam tuż przy barze, oddałabym wszystko za zimne piwo, ale nie mam złudzeń – nie doczekam się na barmana. Jestem w wiosce duchów – Mikro Chorio.
Tilos. Święty spokój za 10 euro
Grecja to jeden z najlepiej sprzedających się kierunków w polskich biurach podróży. Ciepło, blisko, tanio. W sezonie codziennie z polskich lotnisk wylatują czartery na greckie wyspy – Kretę, Rodos, Kos; ładują ludzi w autobusy i zawożą do kompleksów all inclusive przy mniej lub bardziej zatłoczonych plażach. Grecja wydaje się kierunkiem oklepanym i komercyjnym, na pewno nie mekką backpackersów. Słowo kluczowe: wydaje się… Czytaj dalej „Tilos. Święty spokój za 10 euro”
Parque Natural del Archipiélago Chinijo
Pierwszy i jedyny autobus do Maguez wyjeżdża z dworca w Arrecife po ósmej rano. W busiku zaledwie kilka osób jadących do pracy i ja – z mokrym plecakiem i w mokrych spodniach. Już w drodze na dworzec wylała mi się w plecaku woda, więc mam godzinę,żeby się jakoś wysuszyć. Autobus przemierza małe białe miasteczka rozrzucone wśród dawno wygasłych wulkanów, małe rybackie wioski na wybrzeżu,wreszcie odbija w głąb wyspy na północny zachód,gdzie z równiny wyrasta ponad 600 metrowy stożek wulkanu La Corona. Dwa lata temu na Lanzarote zabrakło na niego czasu,więc może dziś….. Czytaj dalej „Parque Natural del Archipiélago Chinijo”
