Biała magia.Oswajanie zimy dzień drugi – Murowaniec.


  • Jakie szlaki poleca Pan dla tych, co nigdy nie chodzili zimą po Tatrach ? – pytam doświadczonego górala
  • Żadne! W Tatrach zimą ginie dużo ludzi ….- odpowiada mój przypadkowy towarzysz.

Ech, nie takiej odpowiedzi oczekiwałam! Zimy nienawidzę. Śniegu się boję, ludzi jarających się ośnieżonymi szczytami uważam za wariatów. Kiedy jednak nieśmiało odważyłam się na pierwszy jesienno-zimowy spacer nad Morskie Oko, okazało się, że nie jest tak źle. Czytaj dalej „Biała magia.Oswajanie zimy dzień drugi – Murowaniec.”

Montaña Blanca. Coraz bliżej nieba.


Jeszcze tylko kilka kroków, ostatnia prosta na szczyt. Tym razem to nie oksymoron.  Zazwyczaj te kilka chwil przed szczytem to wspinaczka, wysiłek,pot, przekleństwa pod nosem. Nie tym razem. Łagodna ścieżka wije się pośród wulkanicznych pagórków i prowadzi wprost do usypanego z kamieni kopczyka. 2748 m. n.p.m. Wyżej jeszcze nie byłam! Siadam na ziemi i patrzę prosto w słońce. Słońce wydaje się dużo większe  i jaśniejsze niż na poziomie morza, gdzie byłam jeszcze kilka godzin wcześniej. Czytaj dalej „Montaña Blanca. Coraz bliżej nieba.”

Tak się spełnia marzenia!


Listopad to tradycyjnie czas narzekania. Kraków spowity gęstym smogiem, zimno i ciemno, urlop wykorzystany do zera, koniec roku to czas podsumowań, ktore nie zawsze wypadają dobrze. Smutek i nostalgia. Ale kiedy tak siedzę na sofie i użalam się nad sobą, nagle przypominam sobie, chociaż moje życie nie wygląda do końca tak jakbym chciała, jestem szczęściarą. Przecież udało mi się spełnić kilka marzeń, które kiedyś wydawały się nierealne. I wcale nie było tak trudno!

Czytaj dalej „Tak się spełnia marzenia!”