Pireneje dla leniwych. Część druga: Vallée de Gaube


Valle de Gaube to kolejna pirenejska propozycja dla leniwych. Można (i warto) podjechać wyciągiem krzesełkowym, poopalać się nad jeziorem, wypić piwo albo ruszyć szlakiem GR10 w stronę przepięknej ściany Vignemale i schroniska Oluettes de Gaube. Można też spędzić noc w ascetycznej chatce prowadząc rozmowy o życiu z przypadkowo spotkanymi ludźmi. Moje plany tradycyjnie zostały pokrzyżowane przez burze, ale przecież co mi stoi na przeszkodzie, żeby tam wrócić? Czytaj dalej „Pireneje dla leniwych. Część druga: Vallée de Gaube”

Ama Dablam trekking Himalaje

Trekking w Himalajach. Dzień # 6. Pangboche – Dole


Niektórzy twierdzą, że odcinek Pangboche – Dole to jeden z najprzyjemniejszych dni trekkingu. Ale tylko do lunchu. Przed południem po raz kolejny wędrujemy zboczami słonecznej doliny, żegnając się z widokiem Ama Dablam, która towarzyszy nam od kilku dni. Za to druga połowa dnia to żmudne podejście przez wilgotny, mroczny las. Szlak, który może wykończyć nie tyle fizycznie, co psychicznie, zwłaszcza jeśli idzie się samotnie.

Czytaj dalej „Trekking w Himalajach. Dzień # 6. Pangboche – Dole”

Ama Dablam BC trekking Możliwość przyklejania wpisów

Namche Bazar-Pangboche-Ama Dablam BC. Trekking w Himalajach – dzień 4 i 5


Przeczytałam masę książek o himalaistach. W żadnej z nich podejściu do bazy nie poświęcono nawet całego akapitu (no chyba, że działo się coś szczególnego np. bunt Szerpów). Wydaje się, że droga do base camp’u to jak niedzielny spacerek – łatwo, lekko i przyjemnie. Nie dla zwykłych śmiertelników. Okazuje się, że nawet podczas wycieczki aklimatyzacyjnej do Ama Dablam BC można nieźle dostać w kość. Czytaj dalej „Namche Bazar-Pangboche-Ama Dablam BC. Trekking w Himalajach – dzień 4 i 5”