Długi weekend bez tłumów. Plażowanie na Ornaku


Kłopoty mieszkaniowe? Trzeba się ewakuować. Gdzie? Najlepiej w Tatry. Mam to szczęście,że na taką eskapadę mogę się zdecydować z dnia na dzień. Pomimo,że jest środek długiego weekend udaje mi się zabukowac w ostatniej chwili całkiem niezły nocleg w Zakopcu.  Wracam nocą z pracy, pakuję plecak i o świcie wsiadam w autobus Szwagropolu.

W czerwcowe dni,kiedy w Krakowie można smażyć się w bikini na plaży, w wysokich partiach Tatr wciąż panują zimowe warunki. Ja się zimy boję, dlatego na wycieczkę wybieram Ornak – niewysoki szczyt w Tatrach Zachodnich.

Czytaj dalej „Długi weekend bez tłumów. Plażowanie na Ornaku”

Wszystkie drogi prowadzą do Murowańca. Wiosenny spacer po Tatrach.


Majowe Tatry zaskakują pozytywnie – niską frekwencją na szlaku. Negatywnie – ilością śniegu. Straszą głodnym niedźwiedziem czającym się za drzewem, rwącymi potokami przez które trzeba przechodzić, zachwycają chłodnymi barwami wiosny wciąż walczącej z zimą. Śniegu obawiałam się najbardziej, bo po prostu nie umiem  poruszać się w górach w zimowych warunkach.Nie wiedziałam,czego się spodziewać. Już kilkadziesiąt kilometrów od Zakopanego na horyzoncie pojawia się ośnieżone pasmo górskie – jak jest na szczytach – wiadomo, co kryje się w lesie to wielka niewiadoma.

Czytaj dalej „Wszystkie drogi prowadzą do Murowańca. Wiosenny spacer po Tatrach.”

Mój pierwszy raz w Tatrach Słowackich – Kasia vs. Lodowa Przełęcz


Tatry = Zakopane,Krupówki,oscypek,korki na Zakopiance, przepychanki pod Szwagropolem i niebywałe wręcz zagęszczenie na szlakach ( czasem czuję się jakbym była nie w górach,a na Floriańskiej w Krakowie). Ale wcale nie musi tak być! Wystarczy przejechać przez naszą południową granicę… Czytaj dalej „Mój pierwszy raz w Tatrach Słowackich – Kasia vs. Lodowa Przełęcz”