Into the wild. Trekking w Swanetii cz.2 – lodowiec Chalaadi


To miał być dzień relaksu. Patrząc z niepokojem na prognozę pogody i mając jeszcze świeżo w pamięci burzę nad czterotysięcznikami, przed którą uciekałam poprzedniego dnia, postanowiłam, że po prostu przejdę się na spacerek do lodowca Chalaadi. Jako, że nie lubię chodzić po płaskim, ani też zwiedzać top atrakcji, początkowo nie miałam tej wycieczki w planach. Ale kiedy, zamiast wejść na górę Meptesh, zostałam przypadkiem wywieziona wyciągiem ( i nie chciało mi się drugi raz tam iść z buta), miałam jeden extra dzień. Pomyślałam, że wykorzystam go na lajtowy spacerek. Czytaj dalej „Into the wild. Trekking w Swanetii cz.2 – lodowiec Chalaadi”

Rude Tatry poza szlakiem. Liliowe-Zavory-Wrota-Moko


Spokojna, ciepła sierpniowa noc. Nad Morskim Okiem wreszcie zapanował spokój, kilka godzin wcześniej gwarny tłum rozochocony plażowaniem i browarami wylał się na asfaltówkę i ruszył karnie w dół. Wreszcie można było się wyciszyć i kontemplować uśpione granitowe szczyty.

-Gosia, trzymaj te plecaki, ja biorę karimaty,biegnę i biję się o miejsce – w moim głosie było słychać determinację Czytaj dalej „Rude Tatry poza szlakiem. Liliowe-Zavory-Wrota-Moko”

Góry latem? Nie polecam! Refleksje po lipcowym Tour de Slovakia


W życiu nie zaplanowałabym tygodniowego urlopu latem w polskich ( albo słowackich, na jedno wychodzi) górach. Pogoda, tłumy, drożyzna, wszechobecne głośne dzieci. Tym razem nie miałam wyjścia. Z mojego przytulnego mieszkanka, położonego niestety niedaleko krakowskich Błoń wygoniła mnie wizja zbliżających się hord światowej młodzieży, korków, przedzierania się przez tłum w drodze do pracy, kolejek w sklepach spożywczych. W związku ze zmianą pracy miałam też resztkę urlopu do wykorzystania. Przemknęło mi przez myśl, żeby szukać jakiegoś last minute, ale biorąc pod uwagę, że jeszcze trzy tygodnie wcześniej lansowałam się w Gruzji, chyba nie było mnie na to stać. Postanowiłam zaryzykować. Były chwile, kiedy tego żałowałam. Czytaj dalej „Góry latem? Nie polecam! Refleksje po lipcowym Tour de Slovakia”