Rok niezdobytych szczytów i spełnionych marzeń. Górskie podsumowanie 2016


Tatry, Kaukaz,Mała Fatra, burze, niezdobyte szczyty, oswajanie zimy, spełnione marzenia i nowe górskie znajomości. Tak zapamiętam ten rok. Ostatnie dwanaście miesięcy było bardzo słabe, jeśli chodzi o wypady na Południe w poszukiwaniu słońca; za to, a może właśnie dlatego – rekordowe pod względem kilometrów zrobionych na szlaku. Czytaj dalej „Rok niezdobytych szczytów i spełnionych marzeń. Górskie podsumowanie 2016”

„Dajcie nam szansę, żebyśmy Was uratowali”. O bezpieczeństwie w górach na KFG


Podobno ten, kto zobaczy widmo Brockenu, zginie w górach. Statystycznie najwięcej wypadków zdarza się w domu. Idioci, którzy wybierają się zimą w góry idą na pewną śmierć. Nie ma wątpliwości, że obwiązkowe ubezpiecznie ukróci niecne praktyki wychodzenia w góry w trudnych warunkach i wzywania helikoptera w razie potrzeby. Tatry powinni zamkąć na zimę, a wypadki są efektem selekcji naturalnej i zdarzają się ludziom, którym brakło pokory wobec gór.  Czytaj dalej „„Dajcie nam szansę, żebyśmy Was uratowali”. O bezpieczeństwie w górach na KFG”

Uszguli – świnie, Szchara i pierwszy wycof


Teraz nawet się cieszę, że od lipca nie zdążyłam stworzyć wszystkich relacji z Gruzji. Dlaczego? Bo mam okazję wszystko sobie dokładnie przypomnieć i uciec od rzeczywistości. Powiem Wam szczerze –  ostatnio ta rzeczywistość nieco mnie dołuje.  Wiadomości unikam z premedytacją, staram się nie czytać gazet, ale tak czy siak informacje docierają do mnie poprzez social media. Nie da się od tego uciec. Czytaj dalej „Uszguli – świnie, Szchara i pierwszy wycof”